Sesja narzeczeńska we Wrocławiu i 5 powodów dlaczego warto.

Sesja narzeczeńska we Wrocławiu i 5 powodów dlaczego warto| Kinga i Krzysiek

Dziś zapraszam na wycieczkę z Kingą i Krzyśkiem po Wrocławiu. Dlaczego właśnie tam? Już spieszę z wyjaśnieniem. Otóż Krzysiek jest z Wrocławia, a ślub i wesele zaplanowane było w restauracji Aroma pod Wrocławiem. Oczywiście w takim wypadku jedyną możliwą opcją zrobienia sesji narzeczeńskiej był Wrocław.

Sesja narzeczeńska we Wrocławiu? Świetnie, tylko gdzie?

Najpierw kilka dni planowania. Oglądanie zdjęć z Wrocławia, pytanie znajomych o godne sfotografowania miejsca. Sprawdzanie pogody, czy aby na pewno będzie odpowiednia. Kiedy mieliśmy już opracowany plan i wstępnie ustaloną datę, wpadłem na “genialny” pomysł. Jak wiadomo, Wrocław jest dużym miastem pełnym turystów. Z tego powodu wymyśliłem, żeby zacząć robić zdjęcia bardzo wcześnie rano. Przekonanie Kingi i Krzyśka nie było łatwe. Kiedy w końcu dali się na to namówić, uświadomiłem sobie, że jest przecież początek lata i słońce wstaje bardzo wcześnie 🙂 Do Wrocławia z Mikołowa mam prawie dwie godziny jazdy. Już wiedziałem, że Gosia będzie zachwycona. Wczesna pobudka, szybkie pakowanie i już z Gosią byliśmy w trasie. Po przyjeździe szybkie przywitanie z naszą parą, reorganizacja i następne pół dnia biegaliśmy po Parku Szczytnickim, Ogrodzie Japońskim i Ostrowie Tumskim. Piękne miasto, parki i zabytki utwierdziły mnie w przekonaniu, że nie była to moja ostatnia sesja narzeczeńska we Wrocławiu.

Sesja narzeczeńska we Wrocławiu, a później wycieczka do Afrykarium.

Sesję narzeczeńską zakończyliśmy około południa i uznaliśmy z Gosią, że nie warto jeszcze wracać, tylko trzeba wykorzystać ładną pogodę. Pomimo dotychczasowych kilku pobytów we Wrocławiu do tej pory nie miałem okazji odwiedzić wrocławskiego ZOO. Dlatego też postanowiliśmy zobaczyć jego największą atrakcję, czyli Afrykarium. Koniecznie chciałem zobaczyć znajdujące się tam akwaria, bo musicie wiedzieć, ze od dzieciństwa zajmuję się akwarystyką. Jakiś czas temu wkręciłem się w akwarystykę morską, dlatego też koniecznie chciałem zobaczyć morskie potwory pływające w wielkich akwariach.

Musze przyznać, że Afrykarium zrobiło na mnie duże wrażenie. Nie tylko ze względu na akwaria, ale również wolno latające ptaki, olbrzymie manaty, które w czasie naszych odwiedzin karmione były sałatą. Warto zobaczyć nurkujące pingwiny i foki przez oszklone ściany basenów. Jedyną rzeczą, która mi się nie spodobała, to tłumy ludzi. Wybierając się do Afrykarium konieczne jest uzbrojenie się w anielską cierpliwość 🙂

Sesja narzeczeńska –  5 powodów dlaczego warto.

Lubię sesje narzeczeńskie. Możemy się wtedy lepiej poznać, spędzić razem miły dzień i wspólnie zobaczyć coś fajnego. W poprzednim wpisie napisałem napisałem kilka słów o tym, dlaczego warto wybrać się na wspólny spacer z aparatem. Dziś postaram się tę myśl rozwinąć.

  1. Możemy się lepiej poznać! Pewnie znasz to uczucie, kiedy przychodzisz do nowej pracy i wokół są same nowe osoby, nowe zachowania i zwyczaje. Nie czujemy się wtedy komfortowo, to oczywiste. Dla mnie, czyli waszego fotografa niezwykle ważnym jest, żebyśmy nadawali na tych samych falach. Im bliżej się poznamy, tym swobodniej będziemy się przy sobie czuć. W dniu ślubu będę z Wami w najważniejszych i najintymniejszych chwilach. Ważne, żebyście w tym dniu byli skupieni na sobie. Po co się stresować obecnością fotografa 🙂
  2. Możecie się lepiej poznać! Tak tak, to prawda! Chwile na sesji spędzone razem, wypełnione uczuciami ale jednocześnie pewnym dreszczykiem emocji i stresu. Pomoże to Wam poznać swoje reakcje w tej nowej dla Was sytuacji. Na pewno poczujecie, że możecie się jeszcze bardziej zbliżyć!
  3. Możecie oswoić się z aparatem! Sesja narzeczeńska to doskonały trening przed dniem ślubu i sesją poślubną. A musicie wiedzieć, że będziecie w tym dniu atakowani nie tylko przez fotografa, ale również przez najbliższych i znajomych. Z każdej strony będą w Was wycelowane obiektywy aparatów telefonach 🙂 Po sesji narzeczeńskiej nie będziecie na to zwracać uwagi.
  4. Może to być świetna przygoda! Na sesję narzeczeńską możemy się wybrać dosłownie wszędzie. Może to być szybki wypad za miasto, a może to też być całodniowa wędrówka po górach. Każdy taki wyjazd można traktować jak ciekawą wycieczkę.
  5. Zdjęcia będą miłą pamiątką. Będziecie je również mogli wykorzystać jako prezent dla bliskich. Często moje pary proszą mnie o przygotowanie albumów, które następnie przekazują swoim rodzicom w czasie podziękowań. Świetnym pomysłem jest też wykorzystanie zdjęć do dekoracji sali weselnej.

Jeśli marzy Ci się sesja narzeczeńska we Wrocławiu, napisz do mnie.

zabudowania ostrowa tumskiego przy słonecznej pogodzie zabudowania ostrowa tumskiego przy słonecznej pogodzie zabudowania ostrowa tumskiego przy słonecznej pogodzie para narzeczonych spaceruje po ostrowie tumskim zabudowania ostrowa tumskiego przy słonecznej pogodzie para narzeczonych spaceruje po ostrowie tumskim zabudowania ostrowa tumskiego sesja narzeczeńska we wrocławiu para uśmiechniętych narzeczonych spaceruje po ostrowie tumskim czarno białe zdjęcie narzeczonych kłódki na moście we Wrocławiu kłódki na moście we Wrocławiu słoneczny dzień na ostrowie tumskim narzeczeni podczas spaceru uśmiechnięci narzeczeni we Wrocławiu chłopak nosi dziewczynę na rękach odbicie uśmiechniętej dziewczyny sesja narzeczeńska we Wrocławiu kaczki krzyżówki w ogrodzie japońskim we wrocławiu tańcząca para narzeczonych tańcząca dziewczyna portret uśmiechniętej dziewczyny uśmiechnięta dziewczyna

Komentarze

[…] i Krzyśka mogliście już poznać przy okazji ich sesji narzeczeńskiej we Wrocławiu. Już wtedy wiedzieliśmy, że kolejną okazją do wspólnego spotkania będzie sesja poślubna w […]

[…] na ten temat rozpisałem się również przy okazji sesji narzeczeńskiej we Wrocławiu. Zobaczcie co tam napisałem […]

NAME
EMAIL
WEBSITE
COMMENT

next one

Sesja narzeczeńska w Zalipiu – Ania i Kamil