Jesienna sesja ślubna we mgle

“Cześć Marta, musielibyśmy zacząć myśleć o waszej sesji ślubnej” – napisałem kilka dni po ślubie. “Super – robimy”, odpowiedziała.” A powiedz mi, czy wolicie po południu czy lecimy na hardkora i robimy sesję o wschodzie słońca?”. “Na hardkora!!!”

Była to końcówka października i od razu wiedziałem, że będzie ciekawie. Plan był prosty. Jesienna sesja ślubna – wschód słońca, stare drzewa, woda i słońce przebijające się przez mgłę i resztki liści na drzewach. Wykresy pogodowe zapowiadały na 31 października lekką mgłę i słońce. No więc umówiliśmy się na ten dzień. Wczesna pobudka, szybka kawa i spojrzenie za okno. A tam czyste niebo, delikatna, kolorowa poświata na wschodzie i szron. Będzie dobrze!

Sesja ślubna w Rudach Raciborskich

Po przyjeździe na miejsce nasze plany zostały szybko zweryfikowane. Gęsta mgła, ani cienia szans na przebłyski słońca wymusiły improwizację. Szybka decyzja – idziemy w mroczniejsze klimaty! Stare drzewa w parku w Rudach Raciborskich i rezerwacie Łężczok idealnie komponowały się z mgłą. Do tego szadź na gałęziach, zmarznięta trawa i różne odgłosy ptaków pływających po zamglonej tafli wody.

Po sesji zastanawiałem się, czy na pewno ten klimat będzie odpowiadać Marcie i Łukaszowi. Kiedy jednak po oddaniu zdjęć otrzymałem wiadomość: “Wojtek… Ja nie wiem co napisać. Sesja przeszła nasze najśmielsze oczekiwania. Naprawdę nie spodziewałam się, że ona wyjdzie tak klimatycznie. Jestem mega szczęśliwa <3”, było wiadomo, że się udało. Warto czasami zrobić coś niestandardowego 🙂

Komentarze

NAME
EMAIL
WEBSITE
COMMENT

Kolejny wpis

Wesele w Kocierzu | Iza & Rafał