Błędne Skały – sesja ślubna Klaudii i Bartka

Znacie rezerwat Błędne Skały w Górach Stołowych? A może jeszcze nigdy nie słyszeliście tej nazwy? Jest to piękny skalny labirynt położony na polsko – czeskiej granicy w okolicach Kudowy Zdroju. Jednak pewnie wielu z Was było tam na wycieczkach szkolnych. Tak też zaczęła się moja przygoda z Górami Stołowymi.

Błędne Skały – sesja ślubna

Pierwszy raz Góry Stołowe odwiedziłem jeszcze w czasach gimnazjum. Pamiętam, że naszą bazą wypadową była wieś Łężyce. Stamtąd wychodziliśmy na wycieczki po okolicznych górach, lasach i skałach. Wtedy też po raz pierwszy wkręciłem się w zabawę aparatem fotograficznym. Nie pamiętam już jaki to był model, ale jakiś czas temu natknąłem się na klisze i odbitki z tamtego okresu. Korzystając z przymusowego postoju wywołanego epidemią COVID – 19 chyba wyciągnę któryś z moich analogowych aparatów i przypomnę sobie podstawy fotografii…

Plener ślubny w Górach Stołowych

Wracając do Gór Stołowych – po gimnazjum były może 2 – 3 wycieczki w tamte rejony i nastąpiła przerwa. Dopiero w zeszłym roku, szukając miejsca na sesję narzeczeńską Angeliki i Pawła, przypomniałem sobie o Górach Stołowych. Długo się nie zastanawiając, umówiliśmy się i pojechaliśmy przeciskać się przez skalne labirynty. Z jakim efektem? Zobaczcie sami klikając w ten LINK.

Po raz drugi, tym razem na sesję ślubną, pojechałem w tamte rejony z Klaudią i Bartkiem. Na początku plan był inny, bo chcieliśmy jechać do czeskiego Adršpach i fotografować w tamtejszym skalnym mieście, ale bardzo szybko zrezygnowaliśmy z tego pomysłu. Zapytacie dlaczego? Cena nas zabiła… Szybko więc zmieniliśmy plany i wybraliśmy Błędne Skały.

Zmarzliśmy okrutnie. Nie spodziewałem się, że pogoda na obszarze 250 km może być tak diametralnie różna. Z domu wyszedłem w krótkich spodenkach, a po przyjeździe na miejsce okazało się, że jest tylko 12 stopni i pada deszcz. Na szczęście szybko przestało padać i mogliśmy zrobić zdjęcia. Dzięki kiepskiej pogodzie, sesja poszła nam wyjątkowo sprawnie – oprócz może trójki turystów, byliśmy praktycznie sami. Pamiętacie tłumy na Górze Zborów? Aż chciałoby się, żeby było tam podobnie 🙂

Zapraszam Was do odwiedzenia mojego Instagrama. Znajdziecie tam te i wiele innych zdjęć z sesji i wesel 🙂

Komentarze

NAME
EMAIL
WEBSITE
COMMENT

Kolejny wpis

Karolowy Dwór – ślub plenerowy i wesele w Wiśle