Sesja ślubna na Pustyni Błędowskiej

Sesja ślubna na pustyni

Często pytacie mnie o idealne miejsce na sesję ślubną. Takie, które nie będzie przytłaczać, a pozwoli wyciągnąć z Was to co najlepsze. Takich miejsc jest w Polsce wiele, a niewątpliwie jednym z nich jest Pustynia Błędowska. Miejsce unikalne w skali kraju, a może i całej Europy. Jest to obszar lotnych piasków rozciągający się od Dąbrowy Górniczej po miejscowość Klucze na powierzchni 33 kilometrów kwadratowych.

Jak podają źródła w sieci, swoje początki ma Pustynia w XIII wieku, kiedy to w okolicach Olkusza zaczęły intensywnie powstawać kopalnie srebra i ołowiu, a do ich rozwoju niezbędne były olbrzymie ilości drewna. Rabunkowa gospodarka leśna, połączona z odpływem wód gruntowych spowodowały powstanie pustyni. Legenda głosi, że jest to piasek usypany przez diabła, który gromadził go aby zasypać kopalnię srebra w Olkuszu.

W bliższych nam czasach, na początku XX wieku utworzono tu poligon, wykorzystywany m.in. przez wojska niemieckie w czasie II wojny światowej. Również obecnie można tu spotkać ćwiczących wojskowych spadochroniarzy.

Sesja ślubna na pustyni – Róża Wiatrów

Do tej pory najwięcej sesji ślubnych robiłem w górach (możecie zobaczyć tutu) oraz na Jurze Krakowsko – Częstochowskiej (o tutaj). Planując sesję Marty i Tomka chciałem zrobić coś innego niż do tej pory. Pustynia okazała się strzałem w dziesiątkę! Naładowani energią pojechaliśmy w okolice Róży Wiatrów i zaczęliśmy swoją wędrówkę po pustyni.

Miejsce to ma potencjał – z jednej strony mamy surowy, pustynny krajobraz, a z drugiej sosnowy las, który można kreatywnie wykorzystać. Ja skupiłem się jednak na pustyni z dwóch powodów. Surowość pustyni stanowi idealne tło, które nie przytłacza Pary Młodej. To, w połączeniu z ciepłymi barwami zachodzącego słońca pięknie podkreślało urodę Marty.

Drugi powód był prozaiczny. Takich ilości komarów, jak w tym lesie dawno nie widziałem. Po krótkiej próbie zrobienia dwóch zdjęć, uciekaliśmy biegiem na pustynię…

Sesja ślubna niedaleko Katowic i Krakowa

Pustynia Błędowska, dzięki świetnej lokalizacji jest doskonałym miejscem na sesję dla osób mieszkających na Śląsku, w Krakowie czy okolicach Częstochowy. Nie cała godzina jazdy i jesteśmy w miejscu na prawdę egzotycznym. Wystarczy odejść kilkaset metrów od parkingu i ogarnia nas głęboka cisza. To sprawia, że Wy niczym nie skrępowani możecie zająć się sobą, a ja w spokoju mogę fotografować.

Pustynia Siedlecka

Nie wiem czy wiecie, ale mamy w Polsce jeszcze jedną pustynię – Pustynię Siedlecką oddaloną o ok. 20 km od Częstochowy. Jest to niezalesiony obszar o powierzchni 25 ha, powstały po eksploatacji piasku. Miejsce to upodobali sobie miłośnicy jazdy w terenie. Może już wkrótce opanują ją fotografowie ślubni?

Już wkrótce mam zamiar jechać w to miejsce i sprawdzić jego przydatność do sesji. Może ktoś z Was chciałby mieć stamtąd zdjęcia? Dajcie znać w komentarzach!

Tymczasem zapraszam Was do oglądania zdjęć niezwykle sympatycznej pary – Marty i Tomka.

Jeśli spodobała Ci się moja sesja na pustyni, daj znać! A może planujesz swój ślub? Zostaw po sobie wiadomość 🙂

Komentarze

NAME
EMAIL
WEBSITE
COMMENT

Kolejny wpis

Rusza sezon ślubny 2020! (AKTUALIZACJA)