Sesja ślubna nad morzem – Marta & Artur

„A może by tak sesja ślubna nad morzem?” – rzuciłem w czasie spotkania przed ślubem Marty i Artura. Strzał w dziesiątkę! Minęło raptem kilka tygodni i już marznęliśmy wspólnie smagani wiatrem i piaskiem na plaży w Stilo.

Wydawać by się mogło, że jak sesja ślubna nad morzem, to tylko w lecie i przy słonecznej pogodzie. Nic bardziej mylnego! Wybrzeże jesienią jest piękne. Uwielbiam ten niesamowity, dziki klimat jesienno – zimowego Bałtyku. Dlatego właśnie co roku staram się spędzać przynajmniej kilka dni nad morzem późną jesienią lub zimą.

Sesja ślubna nad morzem – gdzie ją zorganizować?

Za cel wyprawy i bazę wypadową obraliśmy Łebę, w której mieliśmy wstępnie wytypowane kilka miejsc na sesję. W oczekiwaniu na przyjazd Marty i Artura jeździliśmy po okolicy aby zweryfikować nasze miejscówki – wydmy w Słowińskim Parku Narodowym, martwy las w okolicach Smołdzina. Postanowiliśmy jednak wybrać inne miejsce – z uwagi na krótki, październikowy dzień zależało nam na uniknięciu długiej wędrówki. Okazało się, że w świetnym miejscem na sesję jest okolica latarni morskiej Stilo. Wydmy, pusta plaża i ciekawy nadmorski las – a to wszystko dostępne po kilkunasto minutowym spacerze z parkingu. Zapraszam was na wycieczkę po plaży w cieniu nadciągającego sztormu.

PS. Kochani, trwają zapisy na sezon 2021 i 2022 – przygotowałem zupełnie nową ofertę fotografii ślubnej, uwzględniającą obecne problemy i ograniczenia. Aby się z nią zapoznać, zapraszam do kontaktu!

Leave a Reply