Sesja ciążowa Mikołów – Aneta & Andrzej

Jak fotograf zazwyczaj spędza Walentynki? No zgadnijcie… Nie ma tu żadnej tajemnicy – oczywiście, że robiąc zdjęcia zakochanym. Tym razem padło na sesję ciążową w Mikołowie – Aneta i Andrzej poprosili mnie o krótką sesję ciążową. Już po raz kolejny zdarzyło się, że para, której robiłem zdjęcia ślubne, po jakimś czasie odzywa się w tej sprawie. Cieszy mnie to, że klienci do mnie wracają. Świadczy to o zaufaniu, którym mnie obdarzyli i spełnieniu dotychczasowych oczekiwań.

Sesja ciążowa Mikołów – gdzie ją zorganizować?

Możliwości organizacji sesji ciążowej jest wiele – podobnie jak w przypadku sesji narzeczeńskiej możemy ją zrobić w plenerze, w domu, w wynajętym apartamencie lub studio. Tak też było tym razem – sesja plenerowa w połowie lutego nie wchodzi w grę, dlatego skorzystaliśmy z gościnności Bana Studio w Mikołowie. Mieszkańcy Mikołowa doskonale znają to miejsce – studio mieści się w budynku dworca PKP, który od dawna jest wyłączony z użytku. Mamy tam do dyspozycji bardzo ciekawą przestrzeń – oprócz typowego wyposażenia studia fotograficznego do dyspozycji mamy wielkie przeszklone okna i ceglane ściany – idealne tło dla sesji ciążowych, kobiecych czy narzeczeńskich.

Sesja ciążowa Mikołów – jak się przygotować?

Jeśli zależy Wam na lifestylowej sesji ciążowej, ubierzcie się swobodnie, tak aby dobrze się czuć. Możecie zaczerpnąć inspiracji czytając mój poradnik dotyczący przygotowań do sesji narzeczeńskiej – znajdziecie go TU. To, co tam napisałem, możecie wykorzystać przygotowując się również do sesji ciążowej. Jeśli mieszkacie w Mikołowie i marzy się Wam sesja ciążowa – napiszcie do mnie wiadomość za pomocą formularza kontaktowego. Chętnie spotkam się z Wami na zdjęciach!

Co zabrać na sesję ciążową?

Nie potrzebujecie walizki ubrań ani rozbudowanych rekwizytów. Najlepiej sprawdzają się dwie proste stylizacje, w których czujecie się swobodnie, oraz drobne dodatki mające dla Was znaczenie. Jeśli na zdjęciach ma pojawić się partner, warto wcześniej zestawić ubrania tak, żeby do siebie pasowały, ale nie były identyczne. Na miejscu podpowiadam, co zrobić z rękami, jak się ustawić i kiedy po prostu przestać myśleć o aparacie.